ELIMINACJA CZYNNIKÓW RAKOTWÓRCZYCH

Eliminując więc czynniki rakotwórcze i nasycając organizm czynnikami przeciwrakowymi spełniamy za­sady czynnej profilaktyki chorób uważanych za nie­uleczalne.Rola czynników dietetycznych w większej zacho­rowalności na nowotwory żołądka u ludności wiej­skiej aniżeli miejskiej jest, być może, wynikiem gor­szych warunków konserwowania żywności przez na­szą ludność wiejską niż miejską. Tym samym większe jest jej narażenie na skażenie toksynotwórczymi grzy­bami i niedobór przeciwutleniaczy, jak witamina C i E, magnez, selen i innych biopierwiastków, których nasza ludność wiejska otrzymuje zbyt mało, używając wyłącznie nadmiernie oczyszczonych produktów spo­żywczych. Nawet zwierzęta hodowlane pozbawione źródła niezbędnych dla życia biopierwiastków, jak na­turalna sól kopalna z Bochni lub Wieliczki, chorują częściej. Ludność japońska konsumuje tradycyjne po­trawy sporządzane ze spleśniałych surowców (mięso), co, wydaje się, warunkuje częstość występowania ra­ka żołądka w tym kraju. Ponadto rakotwórcze dzia­łanie zdają się wywierać cząsteczki azbestu pozostałe w ryżu po jego pakowaniu.Rak jelit, w przeciwieństwie do raka żołądka, jest częstszy w USA niż u nas w kraju, a wśród ludów Bantu występuje bardzo rzadko, co wyjaśnia się cha- diety i jej wpływem na perystaltykę jelit.  Stąd dieta i zabiegi przeczyszczające, stoso­wane np. przez ludy Bantu, zmniejszają kontakt ślu­zówki jelit z chemicznym karcinogenem, tj. czynni­kiem rakotwórczym, zawartym w pożywieniu lub w kale, powstającym w procesie trawienia.

NAUKOWE UDOWODNIENIE

We krwi osób natomiast zamieszkujących Irlan­dię, Nową Zelandię, Australię, USA, Szwecję, Wielką Brytanię, Austrię i Norwegię — poziom selenu wahał się od 0,07 do 0,2 ppm, a więc był znacznie niższy, wskaźniki zaś umieralności wahały się od 16,9 do 23,3 na 100 000 mieszkańców rocznie.Badania nasze dowiodły, że selen wywiera również wpływ ochronny przed promieniowaniem jonizującym.Po dawce 50,0 i g/kg, podawanej przez dziesięć dni myszom Albino Swis oraz po napromieniowaniu sub- letalną dawką 500 r/0OCo — przeżyło 80%, podczas gdy w grupie kontrolnej przeżyły zaledwie pojedyncze zwierzęta. Stwierdziliśmy również w doświadczeniu in vitro i in vivo, że selen wywiera działanie myko- statyczne i neutralizuje toksyczność aflatoksyn.Według aktualnego stanu wiedzy o ekologicznym uwarunkowaniu chorób nowotworowych i prób pro­filaktyki wiele faktów przemawia za tym, że obecnie już otwierają się racjonalne perspektywy profilaktyki chorób nowotworowych dzięki odpowiedniej diecie. Okazuje się bowiem, że w tych przestrzeniach geo­graficznych, w których występuje skażenie środowiska czynnikami wyzwalającymi niedowład immunologicz­ny, o mechanizmach zgodnych z prawami patologii wolnorodnikowej, wirus rakotwórczy łatwiej przeni­ka do układu genetycznego komórki, gdyż zapora im­munologiczna jest osłabiona. Dlatego należy dążyć do zachowania sprawności zapory immunologicznej przez dostarczanie organizmowi pożywienia zawierającego czynniki antyoksydacyjne, które neutralizują toksycz­ne, środowiskowe substancje, jakimi cywilizacja współ­czesna niszczy naturalne środowisko.

WYNIKI BADAŃ

Stwier­dzono również, że na terenach naszego kraju ubogich w magnez, nie tylko wskutek środowiska geochemicz­nego, białaczki bydła są wielokrotnie częstsze niż na terenach bogatych w dolomit. W województwach na­szego kraju, w których pod zaborem pruskim gleba została wyjałowiona z magnezu przez nadmierne na­wożenie potasem, białaczki są dziesięciokrotnie czę­stsze niż w województwach południowo-wschodnich. W okolicach Chrzanowa, mimo znacznego zanieczysz­czenia powietrza emisjami pyłowymi wielkich zakła­dów przemysłowych, wskaźniki białaczek obniżyły się w ciągu dwudziestoletniej obserwacji i nadal się obni­żają.Badania nasze, prowadzone wspólnie z dr. Janem Dobrowolskim, dowiodły, że na terenach o wysokiej zachorowalności na nowotwory ludzi i bydła stwier­dza się w glebie, wodzie, paszy i pożywieniu dużą zawartość czynników leukozogennych i kancerogen­nych oraz metabolitów toksynotwórczych grzybów, a niedobór antykancerogennych, jak np. selenu (Se) i cząsteczek bionieorganicznych o właściwościach przeciwutleniających.W świetle badań ostatnich lat można przyjąć, że. selen należy do czynników przeciwnowotworowych. Wynika to z badań epidemiologiczno-ekologicznych, które dowodzą odwrotnej korelacji między podażą so­li selenu z pożywieniem a zawartością selenu we krwi ludzi i wskaźnikami umieralności z powodu raka róż- j nych narządów.W grupie reprezentacyjnej krwiodawców z kilkuna­stu krajów objętych programem badań, tj. Japonii, Tajwanu, Tajlandii, Filipin, Puerto Rico — poziom selenu we krwi wahał się w granicach 0,26—0,29 ppm, a wskaźniki umieralności na raka sutka wahały się między 0,8—8,5 na 100 000 mieszkańców w skali rocz­nej.

NADMIERNA KONCENTRACJA CZYNNIKÓW

Prawdopodobnie odgrywają w tym rolę nad­mierne koncentracje czynników rakotwórczych, prze­kraczające koncentrację czynników przeciwrakowych. Spośród hipotetycznych przyczyn, które winny być brane pod uwagę przez organizujących zaopatrzenie w żywność i technologię żywienia, należy uwzględnić rozmaite niedobory pokarmowe w patogenezie chorób nowotworowych. Dieta bowiem bogata np. w ciem­niaki i ryż, a uboga w witaminy i składniki mineralne może być przyczyną nasilenia częstotliwości występo­wania nowotworów żołądka. Ziemniaki np. stanowią dobre podłoże dla rakotwórczych grzybów z rodzaju Aspergillus, których aktywność wzrasta przy niedo­borze selenu (Se) 0       roli jonu magnezowego oraz soli dolomitowych w zapobieganiu chorobom nowotworowym i białacz­kom wiemy z licznych już prac doświadczalnych. Szczury gatunku Wistar karmione paszą ubogą w ma­gnez (Mg) zapadają na białaczki limfatyczne i wyka­zują zmiany inwolucyjne w grasicy. Bezkomórkowy przesącz krwi tych szczurów wstrzyknięty noworodkom szczurzym, a więc zwierzętom o niewykształco­nej grasicy i tym samym niskiej odporności, wyzwa­la chorobę białaczkową. W Instytucie Medycyny Spo­łecznej Akademii Medycznej w Krakowie stwierdzono również, że wyciągi sporządzone z pyłów zebranych nad Krakowem wywołują u zwierząt doświadczalnych nowotwory płuc i innych narządów w 40 proc. Gdy zwierzęta są utrzymywane na diecie ubogiej w mag­nez, nowotwory występują u nich w 100 proc.

GLEBA, POŻYWIENIE, ZDROWIE

Wiadomo, że ludność krajów wy­soko uprzemysłowionych, położonych w Europie lub Ameryce Północnej, otrzymuje pożywienie uwarunko­wane panującym w nich wzorem kulturowym. Jego cechą znamienną jest m.in. białe pieczywo, polerowa­ny ryż, rafinowany cukier i biała, chemicznie oczysz­czona sól, a przy tym nadmiar środków chemicznych mających na celu poprawienie smaku i wyglądu po­karmów oraz ich konserwację. Wiele tych czynników, jak się obecnie okazało, ma często wpływ rakotwórczy.Chemiczny skład pożywienia zależy od chemicznego składu gleby. W krajach wysoko uprzemysłowionych stosuje się do uprawy gleby środki chemiczne, jak azot (N), fosfor (P), potas (K), które niewątpliwie wzbogacają plony, ale równocześnie zmieniają skład gleby eliminując z niej poprzez procesy fizyczno-che- miczne wiele istotnych dla zdrowia pierwiastków, jak magnez (Mg), wapń (Ca), żelazo (Fe), selen (Se) i inne. W Stanach Zjednoczonych Ameryki w zależności od przestrzeni geograficznej stwierdza się znaczne wa­hania wskaźników zachorowalności na wszystkie no­wotwory łącznie. Według danych z 1972 roku naj­wyższe wskaźniki miała Kolumbia — 640 na 100 000 mieszkańców, najniższe Alaska — 63, w stanie Nowy  Jork — 200, w Utah — 98. Tak znaczne różnice wska­zują, że bądź to w geochemicznym środowisku natu­ralnym, bądź w zmienionym przez człowieka, muszą istnieć określone czynniki warunkujące różnice w za­chorowalności, które obecnie są coraz dokładniej wery­fikowane.

POWIĄZANIE ZACHOROWAŃ

Wielu uczonych wiąże niską zachorowalność na nowotwory wśród lu­dzi tej religijnej wspólnoty zarówno z jarskim spo­sobem odżywiania, unikaniem alkoholu, środków po­budzających i narkotycznych, jak i uprawą gleby wy­łącznie nawozami organicznymi. Ważne są również dane dotyczące różnic etnicz­nych. Tak np. w USA zaobserwowano w latach 1950— —1959 wysokie wskaźniki zachorowalności na białacz­ki wśród dzieci białych w czwartym roku życia, pod­czas gdy dzieci ludności kolorowej zapadały na tę chorobę o wiele rzadziej. Można więc wysnuć wniosek, że dzieci ludności kolorowej w USA są albo mniej na­rażone na działanie leukozogenów, albo są na nie mniej wrażliwe.Występują również niewątpliwe związki między wzrostem i śmiertelnością na raka kości zarówno u lu­dzi, jak i u zwierząt. Wśród młodzieży do lat trzy­nastu śmiertelność z powodu raka kości jest iden­tyczna u obojga płci. Potem, gdy następuje okres, kiedy chłopcy rosną szybciej niż dziewczęta, zacho­rowalność jest większa wśród chłopców. Godny uwagi jest również fakt rasowej predyspozycji do nowotwo­rów, co widać u zwierząt. Tak np. mięsak kości u psów rasy św. Bernarda jest dwieście razy częstszy niż u małych psów innych ras.Skoro ogniwem wiążącym człowieka z biosferą jest pożywienie, logiczny jest kierunek poszukiwań źródeł chorób proliferacyjnych krwi również w produktach spożywczych. Jest bardzo prawdopodobne, że ludność kraju, która odżywia się głównie produktami pocho­dzącymi z morza i otrzymuje dostateczne pokrycie mineralnych składników, odpowiadające składowi soli morskiej, jest zdrowsza niż ludność zamieszkująca te­reny śródlądowe.

ŻADKA ZACHOROWALNOŚĆ

W Hiszpanii, Wenezueli i Japonii stwierdzono rzad­ką zachorowalność zarówno na białaczki limfatyczne, jak i zawały oraz na zaburzenia psychiczne i meta­boliczne. Na tej podstawie wysunięto przypuszczenie, że te, tak różne w swej istocie choroby, mogą mieć podobną, ekologicznie uwarunkowaną przyczynę. Badania naszego Nieformalnego Zespołu Ekologicz- nej Profilaktyki dowiodły istnienia częstszej zachoro­walności na chorob^ nowotworowe wśród ludzi pra­cujących w zagrodach chorego na białaczkę bydła. Stwierdziliśmy również, że osoby zatrudnione w prze­twórstwie mięsnym lub skórzanym zapadają na cho­robę białaczkową przeważnie z grupy limforetikulo- patii. Wyniki badań naszego zespołu, m.in. Kazimie­rza Janickiego, Anny Wolskiej oraz Witolda Rybkow- skiego, są zgodne z badaniami S. Milhama i jego współpracowników z 1971 roku*. Wykazują one, że wśród robotników rolnych występuje wyższy wskaź­nik śmiertelności z powodu białaczek niż wśród pra­cowników innych zawodów. Otóż w fermach kurzych oraz w gospodarstwach, w których występował po­mór kur, wirusowe zapalenia wątroby i białaczki wy­stępowały wśród ludzi znacznie częściej niż w innych gospodarstwach. Wśród hodowców drobiu stwierdza się zresztą najwyższe wskaźniki zachorowalności na tego typu choroby.Na podkreślenie zasługuje fakt, że wśród mormonów i adwentystów dnia siódmego choroby nowotworowe występują znacznie rzadziej niż u pozostałych popu­lacji w USA. U kalifornijskich mormonów, a zwłasz­cza w stanie Utah, stwierdzono, że zachorowalność na nowotwory jest około 3—4 razy niższa niż u ludzi wyznających inną doktrynę religijną.

SZCZEGÓLNIE CZĘSTO

Rak sterczu szczególnie często występuje wśród Norwegów i stanowi około 19 proc. wszystkich wystę­pujących tam chorób nowotworowych, przy czym krzywa wzrostu stale się podnosi. Choroba ta jest pra­wie nie znana wśród Afrykanów i Japończyków, jak długo zamieszkują w swym kraju rodzinnym. U nas wśród ludności miejskiej rak sterczu, jak i rak płuc wysuwają się na czoło wszystkich nowotworów, rzad­kie są natomiast wśród ludności wiejskiej.Rak sutka występuje często w Ameryce Północnej, Wielkiej Brytanii, Islandii, w krajach Europy Zachod­niej, w Australii, Nowej Zelandii oraz w Izraelu. W miarę przesuwania się na wschód wskaźniki zacho­rowalności są coraz niższe. Najniższe wskaźniki za­chorowalności na tę chorobę stwierdza się w Ugandzie, Indonezji i na Tajwanie. W jakim zakresie decyduje 0    tym predyspozycja genetyczna, a w jakim wzór kulturowy — pozostaje nadal sprawą otwartą.Badania nad epidemiologią białaczek wskazują, iż występują znaczne różnice we wskaźnikach zachoro­walności na białaczki, szczególnie limfatyczne, i to za­równo wśród ludzi, jak i zwierząt wolno żyjących  doświadczalnych. Zjawisko to pozwala wiązać te róż­nice z charakterem środowiska biofizycznego i psycho­społecznego, czyli inaczej mówiąc — z warunkami ekologicznymi.W krajach Dalekiego Wschodu choroby te rzadko występują, w krajach zaś nadbałtyckich i w Ameryce Północnej o wiele częściej. W krajach tych choroba ta w równym stopniu atakuje ludzi i zwierzęta.

CZĘSTO WYSTĘPUJĄCE

Rak jelita grubego pojawia się szczególnie często w kręgu kultury anglo-amerykańskiej, rzadko nato­miast występuje w Afryce Południowej, w Indiach, na Bałkanach, Filipinach i Japonii. Choroba ta nie jest uwarunkowana rasą, gdyż tak samo często wy­stępuje wśród ludzi czarnych, jak i białych. Jest prze­to uwarunkowana jakimś czynnikiem związanym ze środowiskiem. Panuje powszechne przekonanie, że Amerykanie zapadają często na raka jelita grubego z powodu diety spowalniającej perystaltykę jelit. Par­cie nie strawionego pokarmu na tłocznię brzuszną sprzyja powstawaniu mikroprzepuklin lub nawet uchyłków jelita, w których zalega pożywienie zawie­rające niekiedy czynniki rakotwórcze. Ten typ raka jelita grubego oraz odbytnicy jest częstszy w Ame­ryce, Europie Północnej aniżeli w Europie Południo­wej, a niezmiernie rzadki w Afryce. Wśród ludów Bantu należy wręcz do niezmiernie rzadkich. Rak przełyku występuje szczególnie często w Ka­zachstanie, na północnym wybrzeżu Morza Kaspijskie­go, w Afryce Południowej (Transkei), w Zimbabwe (Bulawayo). W Kazachstanie, szczególnie w okręgu Gurjew, występuje ten nowotwór o wiele częściej niż np. w Holandii i Nigerii. Taki typ występowania za­chorowalności sugeruje kulturowe uwarunkowanie tych różnic, związanych prawdopodobnie ze zwyczaja­mi ludności tych krajów, ale kwestie te nie są dosta­tecznie wyjaśnione.

NOWOTWÓR PŁUC I ŻOŁĄDKA

Tak np. rak płuc jest siedmiokrotnie częstszy w Wielkiej Brytanii niż w Indiach; choroba ta w rów­nej mierze pojawia się u mężczyzn, jak i u kobiet. Rak płuc jest wielokrotnie częstszy w Belgii, Czecho­słowacji, ZSRR, Kanadzie, USA, Urugwaju, Nowej Ze­landii aniżeli w Hiszpanii, Francji, Włoszech, Jugosła­wii, Rumunii. Rzadko rejestrowane są te nowotwory wśród ludności zamieszkującej tereny nad Morzem Czarnym i Śródziemnym, mimo że nałóg palenia ty­toniu jest tam równie powszechny, jak w innych kra­jach Europy i Ameryki. Nasuwa to przypuszczenie występowania bliżej nie znanych źródeł nasycających organizmy mieszkańców tych terenów czynnikami przeciwrakowymi, np. za pośrednictwem pożywienia i dodatków w postaci naturalnej soli stołowej pocho­dzenia morskiego lub kopalnego.Rak żołądka występuje najczęściej w Japonii. W Polsce pojawia się szczególnie często wśród ludno­ści wiejskiej. Częsty jest również w Chile, rzadko na­tomiast występuje w południowo-zachodniej Anglii i wśród białej ludności USA. Studia dotyczące migra­cji ludności dowodzą, że częstość występowania raka żołądka wśród polskiej ludności wiejskiej, jak i u lud­ności japońskiej wydatnie się obniża, gdy przenosi się ona do krajów o niskiej zachorowalności i przyjmuje kulturowy wzór odżywiania się miejscowej ludności. Skłania to do wniosku, że nie czynniki dziedziczne, lecz ekologiczne decydują o tej chorobie.