POSZUKIWANIE NOWYCH DRÓG

Mniej ich interesuje to, co istnieje na polanie. Poszukują więc nowych dróg i idei, mając jednak zawsze wiele wątpliwości. Doktryner wątpliwości nie ma nigdy. Uważa on, iż to, co mówi doktryna, jest trwającym wiecznie pewnikiem, że jeśli coś jest nowe i może być dla doktryny szkodliwe, zasługuje na potępienie. Dok­tryner to urzędnik z dyplomem, a czasem nawet na­ukowiec, który poczuwa się do wypełnienia misji, uwa­żając ją za posłannictwo. Pragnie więc rzeczywistość dostosować do swych poglądów, a każdego, który re­prezentuje inną ideę, uważa za wroga, którego zwalcza.To onegdajsze doktrynerstwo bez odważnego, uza­sadnionego sprzeciwu z braku wiedzy spowodowało, że współczesny model kultury kulinarnej preferuje m.in. pożywienie śnieżnobiałe, jak biały chleb i ciasta, oczyszczony cukier, oczyszczoną sól morską lub kopal­ną. Słowem — cała ta „fascynacja bielą”, czyli fałszy­wie rozumianą czystością współczesnego konsumpcyj­nego świata, prowadzi do eliminowania z potraw nie­zbędnych biopierwiastków, chroniących nasz organizm przed czynnikami chorobotwórczymi.Prawdopodobnie pokutuje tu jeszcze stereotyp kul­tury szlacheckiej, w której szara sól wielicka, razowy chleb, nie oczyszczony cukier brunatny (melasa) stano­wiły pożywienie gminu. Jeśli tak trudno przełamać ten stereotyp u decyden­tów, mimo że od wielu lat świat uczonych wskazuje na jego szkodliwość, wydaje się, iż przyczyn należy szukać we wtórnym analfabetyzmie z jednej strony, mniej sprawnym działaniu mózgów — z drugiej i zbyt zawężających się specjalnościach zawodowych, w któ­rych jeden specjalista nie znając dróg do zdrowia in­nych specjalistów, ignoruje je.